Pisarz domniemany. Specjalista od absurdu krajowego. Fanatyk twórczego konkretu. Tyle możemy powiedzieć o nim na pewno. A więcej powiedzieć trudno, bo Podpisany (to trzynasty pseudonim tego autora) jest zagadkową osobowością typu "nie dojdziesz".
Sam nazywa siebie "ofiarą wtórnego introwertyzmu", my nazwalibyśmy go "cudownym dzieckiem świata do siebie". Bez względu na określenia, ta właśnie cecha jest napędem jego twórczości i powodem nieposkromionej potrzeby wczuwania się w innych ludzi, na których lubi patrzeć czasem cynicznie, a czasem życzliwie. Jak zdążyliśmy się zorientować, zależy to od pory dnia i aktualnego stanu emocjonalnego.
A stan emocjonalny Niżeja Podpisanego zależy od jego oceny sił twórczych. Jeśli uważa, że w ciągu ostatnich dwunastu godzin stworzył coś naprawdę sensownego i przydatnego, wtedy jego poczucie humoru sięga, jak sam mawia "półki wyższej". Jeżeli dochodzi do wniosku odwrotnego, wtedy.... a lepiej nie mówić.
Podpisany jest twórcą niezwykle płodnym, ale większość tekstów i rysunków, które tworzy, kończy w przepastnej szafie, na którą ostrzą sobie już zęby co lepsze wydawnictwa. Wydał do tej pory zbiór opowiadań i publikuje cyklicznie w ŚNPS.
Dla Podpisanego jako twórcy, najważniejsze jest, że "został dostrzeżony przez swojego brata ciotecznego, który jest dla niego autorytetem w różnych sprawach, więc pewnie w tej też".